Ogromna lekcja historii i wiary

Ku pokrzepieniu

We współczesnych czasach aż ciężko sobie wyobrazić, że w chwili kryzysu ktoś jest w stanie całkowicie poświęcić siebie, swoje cele, a przede wszystkim życie, by nieść wsparcie innym osobom. Patryk Pleskot w najnowszej publikacji podejmuje się dość trudnego i nieczęsto podejmowanego tematu duchownych, którzy nieśli wsparcie dla walczących Polaków na froncie wschodnim. “Księża z Katynia” to opisana bardzo dokładnie, na ponad trzystu stronach, opowieść o braterstwie, sile wiary i przede wszystkim zachowaniu człowieczeństwa w trudnych i ciężkich czasach konfliktu zbrojnego.

Historia, którą rysuje Pleskot to przede wszystkim losy grupy duchownych, ze względu na zróżnicowanie religijne Polaków tamtych czasów, dobrane pod względem wielości wyznań. I tak w jednym szeregu stanie ksiądz katolicki, pop prawosławny, islamski imam oraz żydowski rabin. Częstokroć będą się starać, by modlitwy odprawiane były wspólnie, ze względu na bezpieczeństwo zgromadzonych. Okaże się, że nikt nie będzie miał z tym problemu, że liczyć się będzie słowo zanoszone stwórcy w modlitwie, obojętnie w jaki sposób. Stający ponad podziałami, zarówno religijnymi jak i językowymi duchowni, wspomagali walczących w każdej możliwej chwili. Najważniejsze modły zanosili w skupieniu i konkretnych intencjach, starali się słuchać spowiedzi oraz spisywali ostatnie słowa. Żołnierze zdawali sobie sprawę, że żadne z nich nie dotrą do ich bliskich, ale sam fakt stworzenia tej możliwości był dla nich znamienny.

Ci, którzy oddali życie


Księża, którzy dobrowolnie wybrali się na wschodni front wiedzieli, że prawdopodobnie z niego nie wrócą, że czeka ich śmierć wraz z tymi, którym starają się ulżyć w cierpieniach i chwilach zwątpienia. Nie wahali się ani chwili, by poświęcić swoje życie i być z nimi do końca. Zadziwiające, że niewiele mówi się o ich oddaniu, tak, jak wspomina się chociażby pedagogów, dobrowolnie pozostających ze swoimi podopiecznymi. To, co w książce ważne, to ranga wiary w obliczu nadchodzącego końca, to jaką daje siłę i w jak magiczny sposób potrafi wyciszyć człowieka i przygotować na spotkanie z jego bogiem.

Wspólne modlitwy, organizowane potajemnie msze, to namiastki społeczności, w których żołnierze mogli się odnaleźć, zaznacz poczucia bezpieczeństwa moralnego oraz poczuć się częścią wspólnoty. Modlitwa jednoczyła ich wszystkich, co ważne, pokazywała też jak wpływała na ich honorowe zachowanie, które doskonale jest skonfrontowane z zachowaniem ateistycznych, zapatrzonych w komunistyczną propagandę Sowietów. To doskonałe świadectwo odwagi i wiary w ideały, które są ponadczasowe.

Coffee obraz autorstwa nensuria - www.freepik.com